Oświadczenie Starosty Ostrowieckiego Zbigniewa Dudy

Ostrowiec Świętokrzyski, dnia 20.07.2017 r.

 

Oświadczenie Starosty Ostrowieckiego

Zbigniewa Dudy

 

Szanowni państwo,

do zwołania dzisiejszej konferencji zostałem wywołany przez prezydenta Jarosława Górczyńskiego za pośrednictwem oszczerczej wypowiedzi jego  zastępcy Marzeny Dębniak. Ta pani w sposób niezgodny z prawdą zmanipulowała fakty. Nadzór budowlany jest instytucją państwową, niezależną od starostwa i sam podejmuje decyzje w sprawie wykrytych samowoli budowlanych. W sprawie tej wypowiedzi będę dochodził swoich praw w sądzie.

Po raz kolejny prezydent J. Górczyński, gdy źle coś zrobi, próbuje przerzucić to na kogoś innego. Ta sprawa bulwersuje mnie jako starostę i jako mieszkańca Ostrowca. Niewyobrażalne jest to, że praktycznie inwestycja za 6 mln zł., inwestycja na którą wszyscy tak długo czekamy, była realizowana jako samowola budowlana. W sposób niezgodny z prawem i bez odpowiedniego nadzoru ze strony miasta. Bardzo zastanawia takie niechlujstwo inwestycyjne, łamiące prawo, dlaczego tak się dzieje?

Przecież pan prezydent nie może powiedzieć, że nie wie jak realizuje się inwestycje za pieniądze publiczne. Jeżeli tego wszystkiego nie wie lub nie chce wiedzieć, to nie powinien być prezydentem!

Proszę państwa to wstyd – były poseł PSL-u, chwalący się że jest specjalistą od inwestycji dopuszcza z niejasnych motywów do tego, żeby takie rzeczy działy się na jego obiektach.   

Była afera śmieciowa, inwestycja na gruncie prywatnych właścicieli, a teraz jest samowola budowlana w mieście. Jestem przekonany, że niedługo dowiemy się, że to ktoś inny odpowiada za tę samowolę. Może to jakiś wydział, urzędnik, dyrektor albo wykonawca.                

Osobiście uważam, że prezydent J. Górczyński powinien przeprosić mieszkańców Ostrowca za to, że nie będą mogli korzystać z kąpieliska. To jego zaniedbania i brak nadzoru doprowadziły do tej sytuacji. Powinien również przeprosić za próbę zrzucenia na mnie odpowiedzialności za swoją nieudolność i nielegalne działania prowadzone na obiektach należących do miasta.  

Drodzy państwo, jeżeli pan prezydent zarobił w skali roku prawie 160 000 zł, pani wiceprezydent ponad 214 000 zł, a skarbnik miasta ponad 220 000 zł, to jako mieszkańcy mamy prawo wymagać od nich rzetelnego wypełniania swoich obowiązków.